Przepisy dla każdego.
Blog > Komentarze do wpisu

Zupa szczawiowa

  • szczaw - około dwóch misek
  • pół kilograma żeberek
  • kilka skrzydełek kurczaka
  • włoszczyzna
  • śmietana
  • łyżka mąki
  • łyżka cukru
  • przyprawy

W wielkim garze nastawiam wodę, do której wrzucam żeberka. Gotuję żeberka około pół godziny na dużym ogniu - zszumować.
Do wywaru wrzucam umyte skrzydełka. Dodaję też dwa liście laurowe, dwa ziarna ziela angielskiego, kilka ziaren czarnego pieprzu oraz włoszczyznę pokrojoną na dosyć duże kawałki - marchewkę, pora, selera oraz pietruszkę.
Szczaw.
Myję go dokładnie w dużej ilości zimnej wody - robię to bardzo starannie - szczaw ma to do siebie, ze czasami znajdzie się w nim trochę piasku.

Kiedy szczaw umyty, kroję go niezbyt małe kawałki - tak mniej więcej jeden liść na nie więcej niż trzy kawałki.

Na patelni rozgrzewam ze dwie łyżki oliwy i na niej podsmażam szczaw - i jest to najbardziej przykra część przygotowania zupy - szczaw bowiem w trakcie smażenia zmienia swój kolor z zielonego na bardzo zgniły zielony. Tak więc, kiedy szczaw na patelni przybierze nieciekawy, zgniło szaro bury kolor, czas by go wrzucić do zupy.

Dodaję do niej dwie kostki bulionu, dwie łyżki vegety, łyżkę stołową cukru, kilka łyżek sosu sojowego. Garnek przykrywam, zmniejszam płomień. Kiedy warzywa miękkie, do kubka śmietany dodaję dwie czubate łyżki mąki, dokładnie to mieszam, dolewam jeszcze pół szklanki mleka. Do tej mieszaniny dodaję kilka łyżek gorącej zupy - dzięki temu śmietana się nie zwarzy - całość, energicznie zupę mieszając wlewam do gara. Teraz zupę doprowadzam do wrzenia i pozwalam jej jeszcze przez chwilę pogotować się na małym ogniu.
Jeśli za mało kwaśna, dodaję soku z cytryny, jeśli za kwaśna, dosypuję odrobinę cukru i dolewam mleka.

Zupa smakuje najlepiej z jajkiem ugotowanym na twardo.

Wersję bardziej tradycyjną robię tak:przygotowuję piure z ziemniaków, do piure dodaję skwarki mocno podsmażone Kilka łyżek tego piure ze skwarkami w środku wkładam na talerz i uklepuję tak, by piure zajmowało około jednej trzeciej. Do talerza wlewam zupę .

A wersja bardzo ekskluzywna to zupa z grzankami -  bułeczki pszenne kroję ma małe kromki, każdą kromkę smaruję masłem i wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 3 minuty. Zupa w talerzu, grzanki obok, na zupie kilka listków natki pietruszki albo szczypiorku.

G.Ostrowski

wtorek, 29 maja 2007, powiew_uczuc

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
moniamarciniora
2007/05/29 15:08:21
Uwialbiam zupę szczawiową :)
pozdrawiam upalnie :)
-
bacanalia
2007/05/29 20:07:33
Jako zem łasuch i obżartus (choć zgrabny), nie mogłem przejść obojętnie.
Do tego stopnia interesujące, że dodaję link do tej notki u siebie w dziale "SENSACJE". Chapeau bas!
Jednocześnie chciałbym energicznie przestrzec przed pochopnym zaglądaniem na moją stronę główną. (Dość bulwersujace treści): Piotr Baca Wiśniewski autor.
-
2007/05/31 07:53:32
:o)
-
2007/05/31 08:10:50
Bardzo lubię zupe szczawiową, ale w tym wydaniu jest dla mnie po prostu za tłusta.
-
2007/05/31 20:58:23
Myślę ,że z zawartością tłuszczu można sobie poradzić, skromniej mięsiwa używać. Składniki to jedna,ale najważniejsze to sposób w jaki je łączymy :)
Pozdrawiam...
Kontakt:

    tarocistkadorota@gmail.com