składniki
po średniej wielkości filecie karpiowym na osobę - około 80 dag
dwie solidne garści grzybów - pieczarek albo kurek mrożonych, albo rydzów, albo jakichkolwiek
dwie średniej wielkości cebule
czubata łyżka masła
dwie łyżki oliwy
szklanka tłustej, kwaśnej śmietany
sól
pieprz
garść drobniutko posiekanej natki pietruszki
Filety myję, dokładnie suszę, skrapiam sokiem z cytryny. Odkładam na bok.
Cebulę obieram i kroję na raczej dużą kostkę. Jeśli mam pieczarki, obieram je i kroję na połówki (pieczarki są znacznie smaczniejsze, jeśli są w dużych kawałkach), jeśli zaś mrożone grzyby nic z nimi nie robię.
Na oliwie podsmażam cebulę - smażę ja do lekkiego zeszklenia, następnie dodaję grzyby i na silnym ogniu smażę przez kilka minut do całkowitego odparowania soku.
Wtedy dodaję masło i smażę jeszcze dwie, trzy minuty. Taki sposób smażenia grzybów wydobędzie z nich cały wspaniały smak i aromat.
Teraz czas już na rybę. Usuwam z niej sok z cytryny, solę i pieprzę delikatnie i smażę przez dwie, trzy minuty na silnie rozgrzanej oliwie.
Jeśli filety są ze skórą - pamiętajcie, by rybę wpierw kłaść na patelnie skórą! W naczyniu żaroodpornym układam filety, na nie układam grzyby z cebulą i wstawiam na 20 minut przed kolacją do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po 15 minutach pieczenia, kiedy ryba w środku już doskonała, a grzyby lekko spalone z wierchu, na potrawę wylewam śmietanę, wstawiam na pozostałe 5 minut do piekarnika!
Ta śmietana, w tym momencie, to cale clou dania.
Po wyjęciu z piekarnika rybę posypuję pietruszką!
Grzegorz Ostrowski.